Poznajcie skład Floating Jeans, nowego miejsca na modowej mapie Warszawy!

31.1.20

od lewej: Agnieszka Dratwa, Alex Bielecka, Klaudia Sołtysia


Wchodząc do showroomu rzuca mi się w oczy prosty, industrialny, ale przytulny wystrój. Dziewczyny oprowadzają mnie, przy okazji pokazując fotografie, rysunki i co ciekawsze projekty. Pozwoliłam sobie się w nich zanurzyć – była tam spódnica wykonana z samych końcówek nogawek spodni (zbieranych przez 2 lata), sukienka o prostym kroju ze skrawków białego jeansu, bluzki z rękawami z nogawek, bezrękawnik z portretem na plecach i wiele spodni przerobionych na różne sposoby.


od lewej: Agnieszka Dratwa,, Klaudia Sołtysiak, Alex Bieleck

W studiu panuje niesamowicie pozytywna atmosfera, po kilku minutach czuję się tak, jakbyśmy znały się od dawna. 

Dziś stawia się na szybką i wygodną sprzedaż, głównie online. Czy planujecie tworzyć regularnie kolekcje, które będą łatwo dostępne w sprzedaży?

Klaudia: Jak najbardziej. Chcemy stworzyć kolekcję komercyjną, która będzie ogólnodostępna. Jesteśmy już w trakcie jej projektowania i zaczynamy współpracę z fabrykami w Polsce. Projekty dostępne będą online na naszej stronie, stacjonarnie w naszym showroomie oraz w domach handlowych. Nie chcemy napędzać nadmiernego konsumpcjonizmu, dlatego dostępna ilość będzie ograniczona. Chcemy tworzyć oryginalne projekty, które będą bardzo dobrej jakości. Jeżeli sprzedadzą się wszystkie, nie będziemy doszywać kolejnych. Naszą kolekcją dalej szerzymy idee customizacji. Jeans to tak zwany „ósmy cud świata”, który dobrze wykonany, wytrzymać może dziesiątki lat użytkowania.
Moda się zmienia i zamiast wyrzucać ubrania (które jeszcze w pełni nadają się do noszenia, ale nie wpisują się w aktualne trendy) chcemy, aby klient odświeżył je zamiast kupować nowe. Dlatego w naszej kolekcji  będziemy stawiały na jakość, ponieważ dobry jeans co nieraz pokazałyśmy można customizować nieskończoną ilość razy.

Od lewej: top oraz spódnica wykonane z końcówek spodni; jeansowa kurtka z ilustracją Alex Bieleckiej

Obserwując Polki, wciąż wydawałoby się, że stawiają na funkcjonalne i kolorystycznie bezpieczne ubrania. Nie boicie się, że będzie Wam ciężko pozyskać klientki?

Klaudia:
To, co tworzymy, to nie tylko odważne i typowo wizerunkowe projekty. Dzięki temu, że wszystkie trzy różnimy się własnym stylem ja uwielbiam bizneswoman na szpilkach, Alex to chodzący minimalizm, a Agnieszka w swoich stylizacjach kocha eksperymentować możemy tworzyć dla każdego. Swoją drogą, nie ograniczamy się wyłącznie do Polski, chociaż bardzo miło jest coraz częściej widzieć nasze projekty, przechadzając się po ulicach Warszawy. Nasza kolekcja sprzedażowa to bardziej stonowana w kolorystyce,  klasyczna w kroju i sięgająca korzeni powstania jeansu estetyka. W momencie, gdy ktoś będzie chciał “zaszaleć” z owym produktem – nadal pozostajemy pracownią, gdzie możliwa będzie jego customizacja.
Alex: Jeśli chodzi o Polskę, to może faktycznie brakuje nam jeszcze tej swobody w ubiorze, ale można zauważyć zmiany. Powoli otwieramy się na odważne kolory, niestandardowe kroje czy personalizowanie swoich ubrań. Dzięki social mediom  codziennie inspirujemy się przeróżną modą i mamy coraz większą chęć wyróżnienia się.

Fot: Jakub Skafiriak

Dużo mówi się o ekologii i Wy też na to stawiacie. Czy oprócz ponownego wykorzystywania materiałów planujecie podjąć w tym kierunku jeszcze jakieś kroki?

Klaudia:
Cyklicznie organizujemy w naszym studio SWAP, czyli wymianę ubrań. Udostępniamy naszą przestrzeń dla ludzi, którzy chcą bawić się modą i wiedzą, że rynek odzieżowy jest już przesiąknięty nadmiarem odpadów, jakimi są ubrania z sieciówek. Zamiast wspierać fast fashion, można przynieść na nasz SWAP ubrania, których już się nie nosi i zabrać ze sobą coś, co akurat nam się spodobało, a co przyniosła inna osoba. Odzież, która nie znajduje nowych właścicieli, oddana zostaje na fundację, która przelicza kilogramy na złotówki. Ubrania, które przynoszą do nas ludzie na takie wymiany są naprawdę w dobrym stanie i często zdarzają się rzeczy „markowe”. Do tego cała ta wymiana odbywa się w przyjacielskiej, otwartej atmosferze. Często dostajemy podziękowania za wspaniałe rozmowy, porady i nawiązanie nowych znajomości.
Alex: Nasze pudełka i koperty wykonane są ręcznie z papieru z recyklingu (zadbałyśmy o to, by nie używać folii do pakowania). Zależy nam by wspierać lokalnych rzemieślników, dlatego współpracujemy z bardzo utalentowaną dziewczyną, która sama  je dla nas wykonuje.
Agnieszka: Jeżeli chodzi o naszą kolekcję rynkową, chcemy by każdy kto u nas kupuje, miał pewność, że projekt był stworzony w jak najbardziej ekologiczny sposób. Stawiamy na tworzenie w Polsce, przez osoby godnie opłacone, z materiałów ze znanego źródła i poddanie obróbkom w możliwie najmniej szkodliwy sposób. Na przykład, jeżeli tylko będzie to możliwe, wybielać będziemy ozonem. Jest to niestety  droższa i dłuższa opcja, ale mniej negatywnie wpływająca na środowisko. Te projekty, będą wygrywać krojem, jakością i wykonaniem.

Fot: Jakub Skafiriak

W niecałe pół roku doczekałyście się wystąpienia w porannym magazynie Dwójki i publikacji w prestiżowych magazynach modowych. Co poradziłybyście innym początkującym projektantom?

Agnieszka:
To prawdziwy sukces i niezwykła radość, że w tak krótkim czasie doceniło nas tylu ludzi. To napędza nas do ciągłego działania i wychodzenia z coraz to nowszymi inicjatywami. Może to wydawać się niezwykle proste, ale myślę, że dużą rolę odegrała wiara w to, że wszystko jest możliwe. Każda z nas miała choć jedną sytuację w swoim życiu, która zrodziła w niej takie właśnie myślenie, dlatego chociaż pod wieloma względami się różnimy – zakładanie najlepszego scenariusza jest tym, co łączy nas wszystkie.
Alex: Same jesteśmy na początku tej drogi, więc ciężko tutaj odgrywać rolę eksperta. Ciągle eksperymentujemy i nieustannie się doskonalimy, ponieważ tworzenie biznesu przez trzy różne charaktery nie jest takie oczywiste. Przede wszystkim, ważne jest, by każda z osób była świadoma różnic, jakie są między nimi. I tak właśnie, za końcowym efektem naszej pracy, która później publikowana jest we wspomnianych prestiżowych magazynach modowych, stoi równie wymagająca praca na poziomie wspólnej komunikacji. Czasem trzeba uzbroić się w cierpliwość (śmiech), niezbędne są szczere rozmowy, a czasem pójście na kompromis. Koniec końców, ufamy sobie i doceniamy wzajemnie to, co tworzy każda z nas, dlatego to wszystko się udaje.
Klaudia: Wiele współprac zawdzięczamy ludziom, tym którzy są przy nas od dawna i tym nowo poznanym. Kochamy ludzi. Często słyszymy, że doładowujemy ich pozytywną energią, ale myślę, że wzajemnie tak na siebie działamy. Głównym założeniem naszego studia jest możliwość wyrażania siebie poprzez ubrania, noszenie sztuki na sobie, nie trzymanie jej tylko na ścianach i w gablotach. Stworzyłyśmy miejsce, którego każdej z nas brakowało przez całe życie, a ponieważ z wiekiem wzrasta też nasza świadomość, chciałyśmy by to miejsce było “zdrowe” dla naszej planety. We Floating Jeans stworzymy wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, na nowej lub starej, nudnej części garderoby. 

Od lewej: przerobione spodnie jeansowe; jeansowy bezrękawnik z ilustracją Alex Bieleckiej

You Might Also Like

0 komentarze

POLECANY POST

Jak kupować w SECOND - HAND'ACH?

Second - handy, lumpeksy, ciucholandy - ile razy znalazłam tam coś idealnego dla siebie? Cóż... Większość rzeczy kupiłam tam. Ba! W...