Depresja bólem duszy. Mity o niej.

3.7.19




Prawdę mówiąc, nie wiem od czego zacząć... Leżę pod kocem i nie chce mi się klikać w klawiaturę,

jednak sam pomysł dzielenia się przeżyciami związanymi z leczeniem z depresją mi odpowiada. 

Może zacznę tak - cześć jestem Magdalena, mam 24 lata mam depresję. Pierwsze objawy miałam około 5 i pół roku temu podczas toksycznego związku. Oprócz tego jestem DDA a w ostatnich latach spotkało mnie kilka traumatycznych, dla mnie, przeżyć. 
Pewnie część z was się zdziwi z racji, że widywało mnie zwykle uśmiechniętą. :)

Na początku, chciałabym poruszyć kilka ważnych kwestii dotyczących mitów związanych z tą chorobą. Miejcie jednak na uwadze fakt, że nie jestem fachowcem i wszystko co opisuję, jest z punktu widzenia chorującej.


MITY O DEPRESJI 

1. Jeśli chorujesz na depresję to jesteś słaby.

Nie jest tak. Przytoczę słowa mojej terapeutki, pani Beaty: "Bycie silną nie polega na tym, że cały czas masz czuć się dobrze, ale jak funkcjonować kiedy czujesz się gorzej. Ludzie przecież nie mają cały czas dobrego nastroju."


2. Depresja to taki trochę większy smutek.

Nie, jeśli to uczucie utrzymuje się od dłuższego czasu dodając do tego niechęć, do wykonywania prostych czynności.


3. Wystarczy przestać myśleć i zająć się czymś. Samo przejdzie.

Czasem nie mamy kontroli nad tym, co przebija się przez naszą głowę. Może i pewne zajęcia na jakiś czas odwrócą naszą uwagę od uczuć, które są wewnątrz nas. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że te uczucia mogą wrócić i to ze zdwojoną siłą. Warto przepracować złe zdarzenia oraz skorzystać do tego z pomocy terapeutów. Uczuć nie należy bagatelizować. One po prostu są i nie należy ich podważać, również tych czyiś.


4. Antydepresanty mieszają w głowie.

Nic bardziej mylnego. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że mamy dostęp do leków, które pomagają zachować równowagę. Antydepresanty nie wywołują ani nadmiernego szczęścia, ani nadmiernego, tak zwanego, doła.


5. W depresji pomagają tylko leki.

Otóż leczenie farmakologiczne jest stosowane, jednak nie zapomnijmy o terapiach. Można skorzystać z terapii indywidualnych, jak i grupowych. Ja biorę udział w obu i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że mimo trudu jaki mi sprawiają, pomagają mi dostrzec wiele rzeczy.


6. Depresja to nie choroba, ale wymówka ludzi, którzy są leniwi.

Chyba najbardziej krzywdzące stwierdzenie... Jest masa badań która udowadnia, że choroba jest depresją wynikającą z zaburzeń hormonalnych w mózgu. Na złe samopoczucie mogą też wpłynąć problemy z tarczycą i niedobory witamin. Nie ma to nic wspólnego z lenistwem.


7. Chorujący na depresję muszą być smutni.

Choroba ta ma różne twarze. Czasem, z uwagi na presję otoczenia oraz fakt, że trzeba najzwyczajniej w świecie, opłacić rachunki, ludzie przybierają maski. Zmuszają się do wstania rano, pójścia do pracy i poprawnego funkcjonowania w danym otoczeniu.


Mam nadzieję, że udało mi się, choć trochę, wyjaśnić czym jest ta choroba. Najważniejsze jest jednak to, by nie krytykować uczuć innych. Jakiekolwiek by nie były, one po prostu są i należy je akceptować. Właściwie równie ważne jest to, co napisałam w punkcie pierwszym: "Jeśli chorujesz na depresję, jesteś słaby." Pamiętajcie, że z depresją jest jak z grypą, może złapać każdego. A tak w ogóle to od 3 lat nie miałam grypy. :)

O tym jak ja się czuję, jak zmuszam się do wszystkiego i generalnie jakie mam objawy, napiszę następnym razem. A teraz, z racji, że znacznie obniżył mi się nastrój, wezmę nowy, maleńki 'cukiereczek' na sen a przed nim wypiję kubek kakao.

PS.: Napisalam ten tekst drugi raz, wcześniej zajął mi prawie 3 godziny, bo nie mogłam się skupić i przez przypadek wszystko skasowałam... :) Mimo to, zabrałam się za to jeszcze raz i zajęło mi to trochę mniej czasu.

You Might Also Like

0 komentarze

POLECANY POST

Jak kupować w SECOND - HAND'ACH?

Second - handy, lumpeksy, ciucholandy - ile razy znalazłam tam coś idealnego dla siebie? Cóż... Większość rzeczy kupiłam tam. Ba! W...