Jak kupować w SECOND - HAND'ACH?

24.11.17




Second - handy, lumpeksy, ciucholandy - ile razy znalazłam tam coś idealnego dla siebie? Cóż... Większość rzeczy kupiłam tam. Ba! Wczoraj nabyłam piękny, czarny, długi płaszcz za 31 zł oraz śliczną torebkę za jedyne 11 zł (zakochałam się w niej na zabój)! Ale je zobaczycie później, przy następnej stylizacji. 
Dziś napiszę Wam o tym, jak oraz dlaczego warto kupować rzeczy z drugiej ręki.

Sweterek za 10 zł z second-hand'u.
Zdjęcie po lewej - fot. Paulina Jarzembska.


Zasady kupowania w second - hand'ach.

1. Wybierz gotówkę z bankomatu.
U mnie gotówki w portfelu zazwyczaj nie ma, niestety w wielu lumpeksach wciąż nie ma możliwości płatności kartą. Przygotuj się!

2. To nie walka, to zakupy.
Często w lumpeksach i na wyprzedażach w sieciówkach czuję się jak w dziczy, czego bardzo nie lubię. Ja, odcinam się od tego, bo i tak znajdę coś dla siebie, a w pędzie tego nie dokonam. Proste!


Koszula za 10 zł z second-hand'u


3. Wybierz odpowiedni dzień.
Nie mówię tu o marnowaniu całego dnia! Na zakupy? Nigdy! Wiele razy wracając z pracy i widząc wielki napis na witrynie "-50%" lub "WSZYSTKO ZA 3 ZŁ", wchodziłam na 30 minut (czasem mniej) i znajdowałam mega fajne rzeczy! Większość second - handów w dzień dostawy ma dość wysokie ceny, jak na rzeczy używane. Szczerze? Poza płaszczami i torebkami, wszystko co w nich kupuję, staram się kupić za mniej niż 10 zł. Wygospodaruj chwilę w taki dzień, w którym jest niska cena.


Koszula w koronkę z zamkiem błyskawicznym na plecach - 8 zł.


4. Nie sięgaj po rzeczy z printem oraz z takiego materiału, który Ci się nie podoba. 
Skoro widzisz już na wieszaku np. panterkę, zakładając że jej nie lubisz, to po co wyciągasz tam rękę? Nie lubisz sztruksu? Też nie przykładaj uwagi do takiej rzeczy, bo najzwyczajniej w świecie marnujesz swój czas.

5. Nie idź do second - hand'u po konkretną rzecz.
Halo! To jest odzież używana, istnieje niewielkie prawdopodobieństwo na znalezienie TEJ KONKRETNEJ rzeczy. 


Czarna ramoneska za 10 zł oraz spódnica PENNYBLACK za 6 zł. 
Dodam - torebka z wyprzedaży w STRADIVARIUSIE za 13 złotych!


6. Nie kupuj bez zastanowienia.
Wszystko wydaje się takie tanie i opłacalne... Nie zawsze! W kółko widzę rzeczy z sieciówek w cenie, w jakiej mogłabym spokojnie kupić je na wyprzedaży, a nawet w niższej. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale niestety często tak jest. 

7. Przymierzalnia Twoim przyjacielem. 
Po co wydawać pieniądze na ubrania, które dobrze wyglądają na wieszaku, a na Tobie nie? Przymierz je! Wiem, wiem - ta niska cena kusi i nie chce Ci się przebierać! To nie zmienia faktu, że nie jesteśmy wieszakami. :)


Spodnie, t-shirt, torebka z second-hand'u. Nie pamiętam ceny, zdjęcie sprzed dwóch lat.


Spodnie LEVI'S za 4 zł, koszula za 3 zł oraz plecak za 19 zł z second-hand'u.


A teraz - dlaczego?

W second - hand'ach można znaleźć unikatowe rzeczy w bardzo niskiej cenie. Ja sama często kupuję rzeczy markowe, które normalnie kosztują kilkaset złotych, za mniej niż 10 złotych. 
Taki zakup uważam też za ekologiczny.  Po co coś wyrzucać do śmietnika, skoro można to jeszcze używać? Sama też nie wyrzucam ubrań. Jeżeli nie mogę ich przerobić, oddaję rodzinie lub przyjaciółkom.

Postanowiłam, że przy kolejnych stylizacjach, będę podawać Wam ceny zakupionych przeze mnie rzeczy! Jestem mistrzem wyprzedaży i doświadczoną lumpeksiarą! 

Marynarka za 8 zł oraz spodnie za 4 zł z second-hand'u.


Spodnie oraz koszula za 4 zł z second-hand'u.



 Koszula za 10 zł oraz spodnie poniżej 10 zł (koleżanka wspaniałomyślnie mi je wręczyła do rąk podczas zakupów). Dzięki Dominika! 


 Bluzka z second-hand'u za 8 zł, spódniczka po koleżance, przerobiona.


Sukienka za 10.50 zł oraz torebka za 20 zł z second-handu.


Koszula za 8 zł, spodnie (nie pamiętam ceny), torebka za 20 zł z second-handu.



You Might Also Like

10 komentarze

  1. Uwielbiam SH. 2 razy w miesiącu mam taki dzień, gdzie robię sobie rundkę po 2-3 tych sprawdzonych i zawsze wracam z torbą cudnych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I często okazuje się, że cena za tę torbę rzeczy jest równa jednej czy dwóch rzeczy z sieciówki! Ja np. nie chciałam wydać na płaszcz kilkuset złotych, kupiłam piękny, ciepły za 31 PLN! :D Mega można zaoszczędzić dzięki temu!

      Usuń
  2. Rewelacyjna notka kochana! <3
    SH to skarbnica unikatowych, markowych ubrań. Wystarczy tylko troszeczkę poszperać w ciuszkach, by stworzyć niebanalną stylizację.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kupować w SH, ale mam troszkę inną strategię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w Second-handzie jeden raz, kupiłam bluzkę, którą w efekcie nie nosiłam chętnie. Widziałam na blogach oraz youtube, że dziewczyny kupowały w Second-Handzie świetne i tanie ubrania. Nawet mój brat kupił kilka par spodni, jedna za niecałe 30 zł, prawie nowe!!! Muszę kiedyś wybrać się do takiego sklepu. Być może i ja trafię na jakieś fajne ubrania za grosze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj dawno juz nie bylam w lumpekscie. I w sumie zapomnialam jak tanio mozna dostac cos fajnego. Twoje stylizacje sa naprawde dobre, w zyciu bym nie przypuszczala ze to nie sa jakies nowe drogie ciuchy. Super post, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrzę na Twoje zdjęcia i nie mogę się nadziwić, że tak cudowne rzeczy wyszukałaś w lumpeksach :o Też chciałabym mieć takie oko, ja zazwyczaj jak wchodzę to nic nie ma :C
    Jak będę w Pl, to muszę się wybrać i może choć raz uda mi się coś upolować.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie to wszystko łączysz ! uwielbiam sh wlasnie za ta wyjatkowosc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już nie chodzę; jestem po prostu za wysoka i nie ma tam nic dla mnie :(

    Wesołych świąt, zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń

POLECANY POST

Jak kupować w SECOND - HAND'ACH?

Second - handy, lumpeksy, ciucholandy - ile razy znalazłam tam coś idealnego dla siebie? Cóż... Większość rzeczy kupiłam tam. Ba! W...